Kolosalne opłaty za śmieci w Witoni. Wójt podejmuje rękawicę

2
524

Oburzenie mieszkańców i związane ręce władz spowodowane drastycznymi podwyżkami cen za wywóz śmieci. Determinacja wójta, który mając na względzie dobro swojej gminy, za punkt honoru postawił sobie rozwiązanie tego problemu. W piątek 22 lutego na sesji Rady Gminy Witonia pojawili się Andrzej Górczyński – członek zarządu województwa łódzkiego oraz przedstawiciel firmy Tönsmeier Janusz Piaszczyński, by omówić tę sytuację. Wójt zapowiedział wówczas dosadnie: będzie skarga na firmę oraz petycja o surowe kary za pożary na składowiskach i odszkodowanie dla mieszkańców Witoni.

Zarówno mieszkańcy gminy Witonia jak i władze borykają się od jakiegoś czasu z ogromnym problemem. Ogromnym, bo też ogromne są stawki za wywóz śmieci, które na przełomie 2018 i bieżącego roku wzrosły aż o prawie 160 proc.  Dotąd każdy mieszkaniec gminy Witonia płacił niezmiennie 7 zł za śmieci, teraz jest to aż 18 zł .

Kto jest za to odpowiedzialny? Z jednej strony – pośrednio – Urząd Marszałkowski, który na podstawie rozporządzenia ministerialnego podnoszącego opłaty składowiskowe nałożył je na gminy. W tym temacie wypowiedział się jego przedstawiciel Andrzej Górczyński. Rozwiązanie śmieciowego problemu widzi on w zniesieniu regionalizacji, która polega na tym, że jedna większa firma, nierzadko związana z rynkiem zagranicznym, świadczy usługę odbioru śmieci w danym powiecie czy regionie. Tak jest w przypadku Tönsmeier-a, którego znaczna część to kapitał niemiecki. Tak duże firmy tworzą monopol, a województwo planuje go zwalczyć po to, aby mniejsze firmy spełniające wymagania mogły świadczyć tę samą usługę za mniejsze ceny.

Po drugiej stronie sytuacji jest właśnie sam Tönsmeier, który jako jedyny zgłosił się do przetargu. Przedstawiciel firmy kontrargumentował podniesienie stawek m.in. większą liczbą objazdów, wzrostem kosztów paliwa i opłat związanych ze składowaniem odpadów, kosztów energii itp.

Dyskusję na temat śmieci zakończył wójt, który zabrał ważny głos w sprawie przemawiając w imieniu zarówno swoim, jak i swoich mieszkańców. Mirosław Włodarczyk powiedział jasno i dosadnie: „Gminy i mieszkańców nie stać, żeby płacić tyle za śmieci”. Pytał także o pożary, do których – jak potwierdził Piaszczyński – dochodziło na składowiskach należących do spółki oraz o obce śmieci, które na te składowiska wjeżdżają.

– My  płacimy za segregację, płacimy za wywóz, a te śmieci się palą. Przyjeżdżają z całego świata. Mam gorącą prośbę w imieniu swoich mieszkańców, żeby nakładać bardzo duże kary za pożary na terenach składowisk. My dzisiaj dopłacamy do tego, że dzikie wysypiska się palą. Wyślemy skargę – ja osobiście – na firmę i złożymy petycję. Chcemy odszkodowania dla moich mieszkańców za pogarszanie warunków zamieszkania na terenie naszej gminy, za zatruwanie środowiska. Nam się nie opłaci zbierać teraz śmieci. Obawiam się, że dojdzie do tego, że  wydam dyspozycję, zbierzemy je w jedno miejsce i będziemy je palić. Na takie podwyżki cen, a te mają znowu wzrosnąć od przyszłego roku, mieszkańców nie stać. I kto jest winien?  Burmistrz, prezydent, wójt. Na nas i na mnie się to wszystko skupia  – mówił Mirosław Włodarczyk.

2 KOMENTARZE

  1. W Łęczycy też spora podwyżka. A płacić mniej nie można bo nawet jak się chce segregować to nie wszędzie są pojemniki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here