Lista ukrywających księży-pedofili: są nasi biskupi!

0
931

W zeszłym tygodniu fundacja „Nie lękajcie się” przekazała papieżowi raport dotyczący pedofilii w polskim Kościele. Na liście tych, którzy mieli ją ukrywać nie zabrakło hierarchów z Łowicza – zarówno zmarłego niedawno bpa Alojzego Orszulika, jak i jego formalnego następcy – bpa Andrzeja Franciszka Dziuby.

„Raport nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych”, bo tak brzmi pełna nazwa dokumentu przedstawionego przez fundację „Nie lękajcie się” to spis „najbardziej skandalicznych przypadków w Polsce, w których doszło do ochrony księży pedofilów przez biskupów oraz innych przełożonych oraz rażącego naruszenia obowiązku nałożonego przez Dokument ‚Sacramentorum sanctitatis tutela”.

– Sprawy opisane poniżej dotyczą w większości przypadków, w których ostatecznie zapadł wyrok w sądzie a zatem ich liczba nie oddaje skali problemu. Przedstawione przypadki są udokumentowane i opisane w polskich mediach […] Do tej pory polscy biskupi konsekwentnie pomijali pokrzywdzonych. Apele o podjęcie dialogu nie spotykały się z żadną reakcją adresatów – piszą autorzy raportu, który w środę przekazany został w Watykanie papieżowi Franciszkowi.

Dokument można znaleźć TUTAJ.

Biskupi łowiccy pojawili się w raporcie w związku ze sprawą jednego z księży z Witoni.

– Ksiądz Wincenty Pawłowicz został prawomocnie skazany za molestowanie pięciu ministrantów we wsi Witonia pod Łowiczem na karę trzech lat pozbawienia wolności – czytamy w dokumencie przekazanym papieżowi. – Już po wydaniu wyroku przez sąd pierwszej instancji kuria łowicka zapewniała, że gdy tylko wyrok się uprawomocni, biskup Andrzej Dziuba (który w 2004 roku zastąpił biskupa Orszulika) postanowi, „czy suspendować kapłana w trybie administracyjnym, czy też zdecyduje o tym sąd kościelny. Może też w ogóle nie ingerować w tej sprawie”. Takie oświadczenie wydano w związku z pytaniami dziennikarzy. Jednak po wyjściu z więzienia w 2006 roku Pawłowicz został przeniesiony do parafii w Krasnosiłce pod Odessą na Ukrainie, gdzie jako proboszcz prowadził rekolekcje i opiekował się ministrantami. Z jednym z ministrantów wyjechał na wycieczkę do Włoch. W 2017 roku wrócił do Polski, a w grudniu 2018 roku na Kaszubach, w Brzeźnie Lęborskim, prowadził rekolekcje. Wiemy, że ani biskup Alojzy Orszulik ani Andrzej Dziuba nie poinformowali o tych wydarzeniach Watykanu.

Po publikacji raportu w sieci zawrzało.

– To skandaliczne żerowanie na kimś, kto już nie może się bronić, bo odszedł z tego świata. Sprawa biskupa Orszulika jest tak samo nadmuchiwana jak sprawa księdza Jankowskiego – piszą jedni.

– Zarzuty pod adresem Orszulika pojawiły się, gdy jeszcze żył, więc jego śmierć nie ma tu nic do rzeczy. Wszelkie przypadki pedofilii i jej ukrywania należy nagłaśniać i piętnować. Dla dobra nie tylko pokrzywdzonych, ale i samego Kościoła! – ripostują inni.

A jakie jest Wasze zdanie? Mimo kontrowersyjnego tematu pamiętajcie o języku i kulturze wypowiedzi!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here