Co z budżetem na 2019 rok? Coś tam jest, ale…

29
1440

Wczorajsza, ostatnia sesja kadencji 2014-2018 miała łyżkę dziegciu w tej beczce miodu, a to za sprawą tematu przyszłorocznego budżetu. Początek sesji zwrócił już uwagę radnych, ponieważ nieobecna była na niej wykonująca zadania i kompetencje burmistrza Monika Kilar-Błaszczyk. Jak tłumaczyła sekretarz Renata Brygier, stało się tak ze względu na dawniej zaplanowaną wizytę u lekarza.

Po podjętych uchwałach tematem obrad był projekt przyszłorocznego budżetu, a właściwie jego brak. Przed radnymi tłumaczyć się musiała skarbnik Grażyna Życzkowska, ponieważ do 15 listopada burmistrz ma sporządzić i przedstawić projekt uchwały budżetowej organowi stanowiącemu oraz Regionalnej Izbie Obrachunkowej celem zaopiniowania.

Jeżeli chodzi o projekt budżetu na 2019, to on jest wstępnie zrobiony z tych planów, które otrzymaliśmy z jednostek budżetowych i z inwestycji, które są zaplanowane w Wirtualnej Prognozie Finansowej, czyli tam jest Górnicza, TBS… – wyjaśniała pani skarbnik – To jest taki wstępnie zrobiony przez skarbnika, a teraz decyzja należy do burmistrza, jak będzie wyglądał budżet.

Dodała też, że nie będzie żadnych konsekwencji z powodu przekroczenia terminu 15 listopada, ponieważ jest to termin „instruktażowy”, a poza tym nie tylko nasz samorząd go przekroczy.

Nie było woli ze strony pani burmistrz – powiedziała.

Radnym zdecydowanie nie spodobało się to, co usłyszeli. Marek Jóźwiak powiedział o „lekceważącym podejściu”, a Zenon Koperkiewicz powiedział, że nie interesuje go to, co się dzieje w innych gminach.

Pani skarbnik broniła się mówiąc, że to burmistrz przedstawia budżet radzie. Wojciech Wojciechowski poprosił o przedstawienie projektu „w przybliżeniu”.

Jeżeli zaplanujemy podwyżki podatków, zaplanujemy podwyżki wynagrodzeń – mówiła, dodając, że zaplanowane podniesienie podatków wynosi średnio 10,66%.

W toku prowadzonej rozmowy wyszło, że w przybliżeniu budżet miałby wynosić około 59 mln zł po stronie dochodów, a około 62 mln zł po stronie wydatków. Co z kolei doprowadziło do tematu boiska wielofunkcyjnego przy SP1, gdzie – co prawda umowa nie jest podpisana – ale miasto musiałoby zabezpieczyć około 700 tys. zł przy dofinansowaniu wynoszącym około 200 tys. zł.

Zaistniałą sytuację postanowił podsumować radny Jóźwiak.

W mojej ocenie jest to skrajna nieodpowiedzialność. Ta data 15 listopada nie jest przypadkowa, bo jesteśmy w stanie zmiany władzy. Jeżeli do końca roku nasz burmistrz nie wyzdrowieje, nie mając podpisanego prowizorium nie mamy budżetu i za nas budżet składa RIO. W chwili, kiedy mamy podpisane prowizorium przez burmistrza, do 31 stycznia, czyli do daty granicznej możemy realizować budżet na podstawie prowizorium. Sami oceńcie państwo zachowanie pani burmistrz.

29 KOMENTARZE

  1. Nie zwalicie wszystkiego na Monikę.Budżet nie jest z gumy.Skoro nie ma dofinansowania,trzeba płacić podatki na wynagrodzenia dla pracownikow. Inwestycje wymagają dobrze napisanych wniosków. Bedzie kasa bedą inwestycje.Ale to wszyscy wiedzą…

  2. I taka osoba pchała się na Starostę? Wstydu nie ma. Na szczęście radni powiatowi się na nią nie godzą. W Kutnie, pomimo że PIS w starostwie ma większość to radni PIS jej nie chcą. Chyba wszyscy się poznali na tym czymś. Na tym niczym.

  3. Pani pełniąca obowiązki burmistrza jest pracownikiem związanym umową o pracę i posiadającym określone obowiązki. Słyszymy jednak ze ” nie miała woli” wykonać jednego z najważniejszych swoich obowiązków czyli przedstawić prowizorium budżetowego. Pracownik odmawiający wykonania obowiązków zwalniany jest z pracy bez wypowiedzenia na podstawie art. 52 kodeksu pracy. Dlaczego ta osoba nie została zwolniona lub przynajmniej nie dostała nagany? Czy ma specjalne prawa? Co na to pan wojewoda łódzki?

  4. Obietnice złotego deszczu zostały obnażone. Projekt budżetu zawsze przygotowuje odchodzący burmistrz. Nowy włodarz może go uchwalić albo wprowadzić swoje zmiany. Z tego prostego rachunku podanego przez dziennikarza wynika, że w budżecie brakuje 2 miliony złotych. Zdecydowanie lepiej wychodziło p.o. Burmistrza roznoszenie pączków i kawy niż rządzenie miastem. Najlepsze to dofinansowanie na boisko wielofunkcyjne 200 tys., a 700 ma dołożyć miasto. Kpina z ludzi. Ciekawe ile jeszcze trupów w szafie siedzi? Nowy burmistrz mam nadzieję oczyści też Urząd z tych pań na zdjęciu i tych pozostałych sprzedawczyków. Tego oczekują wyborcy pana Kuleszy.

  5. Racja Pan Kulesza z nową ekipą nie ustala po swojemu bo możliwości będą bardzo ograniczone…a ekipa Pana Kuleszy to kto? nie czasami? Pan Czaplij, Pan Banasik i reszta spadochroniarzy ze starostwa?? No Bravo!!!

  6. i słusznie,ze nie dała budżetu niech Paweł Kulesza i nowa Rada decyduje, jakie inwestycje bedzie realizowac, czy podnosi podatki czy nie podnosi, czy podnosi wynagrodzenia pracowników czy nie.Od tych decyzji zalezec bedzie ostateczny ksztalt budzetu.

  7. buhahahah dobrze Wam, teraz będziecie mieli jesień średniowiecza, Łęczycę 60+. Gratuluję wybory!!! Łęczycą rządzić będą emeryci i renciści, żadnego rozwoju, żadnych pieniędzy z zewnątrz, po prostu NIC!!!!!!!!!!!!!!!!

  8. Jak na osobę, która aspirowała do najważniejszego stanowiska władzy samorządowej w mieście to takie zachowanie na zakończenie kadencji samorządu 2014-2018 raczej może świadczyć o braku kompetencji do pełnienia tak odpowiedzialnej funkcji.
    Mimo wzajemnych pretensji czy antypatii na ostatnią sesję samorządu wypadało przyjść i mimo wszystko podziękować sobie nawzajem za działalność w samorządzie miasta i dotyczy to również pana przewodniczącego.
    A tak potwierdziła się zasada, że nie ważne jest, jak zaczynasz, tylko ważne jest, jak kończysz.

  9. Nowy burmistrz i nowa rada niech uchwalają budżet na 2019 wg własnego uznania i możliwości.
    Pani Błaszczyk ma rację, że nie chce tego budżetu firmować, bo niby z jakiej racji.

    • Z takiej racji, że rządziła przez ostatnie półtora roku i doprowadziła do takiej właśnie sytuacji. Niestety zarządzanie miastem to nie brylowanie w mediach i mizdrzenie się w towarzystwie partyjnych kolesi ale ciężka i odpowiedzialna praca. Praca polegała na permanentnym lansie, a odpowiedzialności paniusia nie zamierza ponosić.
      Szkoda, że chora. Dostałaby kwiatki.

  10. Nie było woli ze strony pani burmistrz. Pani burmistrz nie miała czasu na zajmowanie się budżetem i innymi duprelami bo pełniła wartę na targu rozdając pączki głodnym ludziom. Teraz ta osobać pcha się na stołek starosty. Jak ma czelność po tym w jakim stanie zostawiła miasto.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here