Wybory, wybory i… po wyborach? [FELIETON]

10
853

Wyjątkowo dziś, a nie w poniedziałek, a to ze względu na wiele rzeczy. Najważniejszą z nich bez wątpienia było podawanie wyników głosowań w poszczególnych gminach, które o wiele bardziej interesowały Czytelników. Drugą sprawą było to, że na gorąco to można kakao wypić, a nie felieton pisać, więc przy wizji bombardowania Was zlepkiem luźnych myśli, wolałem usiąść do tego na spokojnie.

A tak naprawdę trzecią i najważniejszą sprawą dlaczego dziś, a nie w poniedziałek jest to, że wcześniej mi się nie chciało.

Bo skoro wybory to święto demokracji, to ja się czuję właśnie jak po świętach, czyli wg. staropolskiego porzekadła: „Śwnta, świnta i po świntach”. Sprzątanie, gotowanie i działanie w nieludzkim pośpiechu tylko po to, aby uświadomić sobie, że na jednej półce kurze niestarte, okno niedomyte, a i prezenty jakieś takie…   No i widmo tego, że już po świętach i trzeba wrócić do tej roboczej szarzyzny i robić to czego się szczerze nie lubi tylko po to, aby kredyty spłacić. Wolność XXI wieku.

Może powinno być z mojej strony więcej entuzjazmu, ale kalendarzowa jesień już nie jest kalendarzowa.

Parę osób pytało mnie jak oceniam kampanię danego komitetu. Do momentu wyborów, jeśli się dzieliłem opinią, to robiłem to głównie prywatnie, także dziś mogę z większym dystansem podejść do oceny. Kto moim zdaniem prowadził najlepszą kampanię? Tutaj zaskoczę pewnie większość, ale napiszę, że Krzysztof Urbański i Monika Kilar-Błaszczyk. Byli wszędzie i robili wszystko, aby zaprezentować się wyborcom – spoty, spotkania, ulotki, banery… no wszystko i wszędzie, gdzie się da.

Kto przeprowadził najskuteczniejszą kampanię? Jak się okazuje Paweł Kulesza, bo z jego komitetu weszło siedmiu radnych (włącznie z nim), a on sam powalczy w II turze o fotel burmistrza.

Nowego środka Polski nie odkryję pisząc, że Łęczyca jest specyficzna. Nie jest to obraza. Specyficzny, nie oznacza zły. Specyficzny oznacza inny. Żyjemy w specyficznym mieście.

Taki wniosek nasuwa się choćby po tym, gdy spojrzymy na przeprowadzone kampanie. Okazuje się, że w kampaniach niekoniecznie chodzi o więcej i lepiej, a zwłaszcza jeśli mówimy o samorządach, gdy kandydatów praktycznie wszystkich znamy.

Wiem, że niektórzy czytając dzisiejszy wpis mogą czuć rozczarowanie, bo konkretów z mojej strony jest niewiele, ale naprawdę nie wiem czym mógłbym Was dzisiaj zaskoczyć.

O, mogę napisać, że sprawdziły się moje przewidywania o II turze. Odkrywcze, co nie?

Skoro mamy więc II turę, warto obserwować to jak teraz będzie prowadzona kampania przez Monikę Kilar-Błaszczyk i Pawła Kuleszę. Sam jestem tego ciekaw i na tę chwilę nie mam odwagi chwalić się swoimi typami. Tym bardziej, że kandydaci walczą o dobre 2 tysiące głosów i to ze strony elektoratu, który ani do jednego, ani do drugiego komitetu sympatią nie pała.

Jak więc przekonać do głosowania ludzi, którzy na Ciebie nie postawili za pierwszym razem? Na szczęście ja tylko pytam, odpowiedzi szukać nie muszę.

Kucharz

10 KOMENTARZE

  1. Niby tak ,niby nie. Smutno niektórym a innym radość. Kiedy wreszcie zostanie zmieniona ordynacja?
    Mozna startować na radnego i jednocześnie na burmistrza, jak nie tu to tam też są jakieś tam profity.
    Łęczyca to tylko jeden z przykladów i nie ma tu nic do rzeczy czepianie się kogokolwiek.

  2. Czy sie komuś podoba PIS czy nie, jedno jest pewne dla Leczycy tylko PIS może zrobić coś dobrego. Pieniądze z sejmiku czyli programy unijne to szansa na rozwój.Kulesza może co najwyżej zamknąć sie z desantem ze starostwa i cieszyć sie z własnych dowcipów. Duże miasta mogą pozwolić sobie na obrażenie sie na pieniądze zewnętrzne bo maja duzo swoich.Łęczyca niestety nie ma.Jedynym źródłem są podatki. A tu władza antypis nie bedzie współpracowac ani z rządem ani sejmikiem ani z powiatem bo jest tam PIS.Czy tego naprawde chcemy?Epoke lodowcową, zeby niektórzy brali kasę za siedzenie i nicnierobienie?

  3. Niestety czy stety PiS ma większość w sejmikach, powiecie, zaś w radzie ubogo. Kulesza jak się nie dostanie to ma zaklepane stanowisko przewodniczącego w radzie. Wybór to takie trochę wybieranie między większym a mniejszym złem, Błaszczyk wygląda na to, że jest tym mniejszym złem – zapewnione łatwiejsze kontakty na poziomie powiatu/województwa – zaś rada, może weryfikować pomysły trzeźwym okiem (PiS tylko 2 mandaty). Chociaż kto wie, może na złość będą sobie dołki kopać kosztem Łęczycy.

  4. I Monika wprowadziła dwóch. I co z tego? Na nic im się zda radny Zieliński.Totalna żenada. Policjanta nie znam więc wypowiedzieć się nie mogę. Zieliński kompromitacja Rady Miejskiej. Rozsądnie myśląc powinniśmy głosować na Kuleszę.Raz, że z Łęczycy, dwa wprowadził 7 radnych.I to całkiem porządnych. Nie zatopią Łęczycy. Ale pamiętajmy pisiory przygotowują się do ataku.Kulesza musi się dobrze, merytorycznie przygotować do walki.Już niedługo czasu zostało. Trochę nowych twarzy….okaże się. Wspierajmy więc kogoś od nas. A podsumowując większa część przegrała od Moniki, bo byli niby bezpartyjni a jednak z pisu. Pijewski najlepszym tego przykładem jest

  5. Naprawdę podoba mi się Twoja twórczość Kucharzu. Zero agresji zawsze wyważony ton. Nawet jak piszesz niby o oczywistych rzeczach to i tak rzucisz na to nowe światło. Oby tak dalej! W drugiej turze jak Błaszczykowa wygra to PiS będzie w mieście i powiecie a do tego mają sejmik. Szansa na pieniądze z zewnątrz jest ogromna

  6. Nie liczyłbym na fajerwerki przed II turą, bo ani kandydatka ani tym bardziej kandydat nie wykazali się zbytnio pomysłami i pracowitością w I turze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here