Monika Kilar-Błaszczyk: „Liczby mówią same za siebie” [WYWIAD]

0
2391

W lipcu 2017 roku objęła funkcję wykonującej zadania i kompetencje burmistrza miasta Łęczyca i urząd ten sprawuje ponad rok. O tym, co udało się przez ten czas zrealizować, a także co zamierza w przyszłości opowiada Monika Kilar-Błaszczyk, która w rozmowie z nami dokonuje podsumowania tego intensywnego okresu.

Minął ponad rok od Pani mianowania. Jak Pani podsumuje ten czas?

Był to okres bardzo intensywnej pracy. Pierwsze poczynione przeze mnie kroki, to sprawy organizacyjne, ponieważ przez prawie dwa miesiące nie było tutaj nikogo na stanowisku decyzyjnym. Trzeba było pozałatwiać takie sprawy jak choćby akty notarialne czy wprowadzenie dotacji do budżetu. Do tego dochodziły sprawy bieżące, czyli coraz to nowe konkursy i pisane do nich wnioski, bo nie chcieliśmy przegapić tych wszystkich szans, jakie się nadarzały.

– Gdy przychodziłam do urzędu, zbliżał się również nowy rok szkolny. Rada miasta podjęła decyzję, aby po reformie funkcjonowały trzy szkoły podstawowe. Odbywaliśmy spotkania w kwestii przeniesienia oddziału przedszkolnego do Szkoły Podstawowej nr 1, ponieważ już wtedy wiedzieliśmy, że będziemy składać wniosek o utworzenie Żłobka Miejskiego.

– Inną sprawą była sprawa TBS-u. Była to bardzo ważna sprawa, gdzie pani prezes przedstawiła jej pilną istotę: albo budujemy nowy blok i bierzemy kredyt, albo nie. Żaden z burmistrzów wcześniej decyzji nie podjął, więc podjąć ją musiałam ja. Ponadto zarządziłam, że rada nadzorcza TBS pracuje za darmo i okazało się, że można pracować skutecznie.

– Był to rok bardzo intensywny, ale i owocny. Miasto pozyskało wiele środków, co widać po wykonaniu budżetu. Najważniejsze, że ten rok nie był stracony, co wcale nie było takie pewne.

Po przyjściu tutaj Pani skupiła się na kontynuacji pracy samorządu?

W samorządzie jest ciągłość władzy, to prawda. Natomiast nie możemy mówić o kontynuacji, ponieważ ja nie otrzymałam „w spadku” żadnego wniosku, który był gotowy do realizacji. Podejrzewam, że będzie Pan chciał spytać o ulicę Marii Konopnickiej, więc wyjaśnię. W 2016 roku, czyli przed moim przybyciem, wniosek został złożony i nie przeszedł. Miasto nie dostało dofinansowania. Po moim przybyciu, wraz z pracownikami, ten wniosek zmieniliśmy i napisaliśmy go adekwatnie do obowiązującego regulaminu. To nie były żadne kosmetyczne zmiany, jak niektórzy próbują powiedzieć, bo z wniosku, który nie otrzymał żadnego dofinansowania, powstał wniosek, który zajął 7 miejsce. Pozostając przy metaforach powiem, że  to nie była kosmetyka, to była operacja plastyczna. Całkowita kwota wynosiła prawie 4,7 miliona złotych, a my otrzymaliśmy prawie 2,3 miliona złotych dofinansowania. To była pierwsza rozpoczęta przeze mnie inwestycja.

To żeby nie było wątpliwości. Jakie wnioski udało się sukcesywnie złożyć po lipcu 2017 roku?

Pozwolę sobie to wyliczyć:

1) Budowa oświetlenia na osiedlu Kwiatowym – Całkowita kwota: 237 082,50 zł – Kwota dofinansowania: 112 500,00 zł
2) Zakup i montaż nowoczesnych systemów zabezpieczeń w XIV – wiecznym Zamku Kazimierzowskim w Łęczycy – Kwota całkowita: 316 000,00 zł – Kwota dofinansowania: 270 000,00 zł
3) Modernizacja I piętra budynku Domu Kultury w Łęczycy wraz z kompleksową aranżacją i wyposażeniem sali wielofunkcyjnej – Kwota całkowita: 694 500,00 zł – Kwota dofinansowania: 157 000,00 zł
4) Przebudowa wraz z odwodnieniem drogi lokalnej 104353 – ul. M. Konopnickiej w Łęczycy – Kwota całkowita:  4 672 770,00 zł – Kwota dofinansowania: 2 229 516,00 zł
5) Żłobek Miejski – Kwota całkowita: 129 571,28 zł – Kwota dofinansowania: 99 980,22 zł
6) Przebudowa dróg gminnych w Łęczycy – Kwota całkowita: 2 157 420,00 zł – Kwota dofinansowania: 1 311 980,00 zł
7) Przebudowa budynku biurowego po byłym Zakładzie karnym w Łęczycy przy ul. Pocztowej 12 na potrzeby podległych Gminie Miasto Łęczyca jednostek organizacyjnych – Kwota całkowita: 446 997,51 zł – Kwota dofinansowania: 281 858,00 zł
8) Budowa budynku na potrzeby Środowiskowego Domu Samopomocy w Łęczycy przy ul. Słowackiego – Kwota całkowita: 1 188 500,00 zł – Kwota dofinansowania: 1 188 500,00 zł
9) Budowa boiska wielofunkcyjnego przy Szkole Podstawowej nr 1 – Kwota całkowita: 878 634,51 zł – Kwota dofinansowania: 289 900,00 zł

– Jak sam Pan widzi, na ponad rok udało się sukcesywnie złożyć 9 wniosków, a liczby mówią same za siebie. Do tego dochodzą dofinansowania mniejsze, ale nie mniej istotne takie jak pozyskane 15 tys. zł na wyposażenie pracowni artystycznej przy Domu Kultury, a na każdą większą imprezę, jaka miała miejsce w Łęczycy, pozyskiwałam od sponsorów i instytucji nam przyjaznych. Takich jak Poczta Polska czy Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, począwszy od Turnieju Rycerskiego w 2017 roku, gdzie łączna kwota wynosiła ponad 15 tys. zł od tych dwóch instytucji. W tym roku była to kwota dużo większa, bo finansowania była również Nagroda Gospodarcza od Wojewody Łódzkiego czy Rycerskie Zakończenie Lata. Jeszcze, jak wspomniał pan wojewoda na briefingu prasowym, po mojej interwencji łęczycki szpital otrzymał kwotę 360 tys. zł na SOR.

– Jak wcześniej mówiłam o bloku TBS, to już wkrótce ruszymy z budową. Wiemy, jaki jest problem mieszkaniowy w Łęczycy i cieszę się, że choć w ułamku uda się go rozwiązać.

Co chciałaby Pani kontynuować?

Na pewno chciałabym kontynuować rozpoczęte inwestycje, bo tych jest mnóstwo. Do tego dochodzą inne rzeczy, które trzeba rozpocząć tak jak choćby sprawa modernizacji, przebudowy i restauracji naszego zamku. Łęczyca historią stoi i musimy zacząć z tego korzystać w sposób odpowiedni do potencjału.

–  Drugą istotną sprawą są nasze zalewy. Łęczyca posiada kilka hektarów do tej pory niezagospodarowanych, a które muszą zostać zagospodarowane, bo jest to świetne miejsce.

– Trzecia sprawa to kontynuacja remontów i budowy dróg. Mamy piękne osiedla takie jak osiedle Królów czy osiedle Kwiatowe, gdzie te tereny są jeszcze nieutwardzone. Także jest wiele rzeczy infrastrukturalnych, a do tego dochodzi sprawa stadionu miejskiego. Uważam, że koniecznie trzeba się pochylić nad tym problemem.

– Poza tym planuję współpracować ze wszystkimi i środowiskami w mieście .Zaproponuję powstanie Rady Seniorów, bo spotkałam się z opiniami, że seniorzy chcieliby, aby taka rada powstała. To samo tyczy się reaktywacji Młodzieżowej Rady Miasta. Mamy w Łęczycy bardzo zdolną młodzież, która chce być aktywna na wielu polach, a naszym zadaniem jest umożliwienie im tego.

Sama chęć kontynuacji tych zadań jest związana z Pani kandydaturą na burmistrza?

– Cztery lata temu kandydowałam na burmistrza. Zaufało mi prawie 1500 mieszkańców, a wówczas urzędującemu burmistrzowi 1600 osób. To był bardzo duży mandat zaufania od społeczeństwa, które w mojej osobie widziało potrzebę zmiany. Podejmując decyzję o pełnieniu funkcji wykonującej zadania i kompetencje burmistrza wiedziałam, że będzie ciężko. Pewne rzeczy się udały i pewne cele udaje się zrealizować, co odzwierciedla się zadowoleniem wśród społeczeństwa. Ludzie, którzy przychodzą do mnie czy spotykają mnie na ulicy widzą różnicę i doceniają to co zostało zrobione. Słucham ich rad i opinii, a oni z kolei często chętnie są nią dzielą. Na tym polega współpraca. Skoro więc są efekty, to dlaczego mam tego nie kontynuować? Oczywiście ostateczna decyzja należy do wyborców i to ludzie zdecydują czy chcą kontynuacji tych działań.

Co może Pani powiedzieć o kandydatach na radnych z Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość?

Wielu z moich kandydatów na radnych jest samorządowcami z doświadczeniem, było lub jest radnymi. Są to ludzie, którzy nie od dziś działają społecznie i są to osoby, które znam i z którymi współpracuję od dłuższego czasu.

W Internecie można napotkać swego rodzaju apele o to, aby oddano głos na łęczycanina. Zechce się Pani do tego odnieść?

Faktycznie mieszkam na terenie gminy Daszyna, natomiast od 15 lat pracuję w mieście Łęczyca. Mój syn chodzi tu do szkoły, mam tu znajomych, robię tu zakupy i to jest moje miasto. Nie zamierzam się wyprowadzać z powiatu łęczyckiego. Mój mąż jest senatorem z tego okręgu, działa dla dobra miasta od 12 lat i my z tym miastem wiążemy swoje plany zawodowe i rodzinne.  Czy czuję się łęczycanką? Tak. Wydaje mi się, że doszukiwanie się rodowitości świadczy tylko o braku argumentów.

Jak oceni Pani obecną kadrę pracując w urzędzie? Pojawiają się plotki, że w przypadku wygranych wyborów miałoby dojść do zmian.

Ja na tę chwilę nie widzę w tym urzędzie osób, z którymi chciałabym się rozstać. W przeciwieństwie do moich poprzedników nie widzę potrzeby zatrudniania osób z Konstantynowa, Łowicza czy Pabianic, bo Łęczyca ma wielu cennych, wartościowych ludzi. Wprowadzając dezorganizację nigdy nie osiągniemy wspólnie założonych celów. Jestem zdania, że trzeba stawiać na pracę zespołową, a im współpraca ma szerszy zakres tym lepiej dla naszego miasta. Razem możemy jeszcze więcej.

Dziękuję za rozmowę. 

– Dziękuję również. 

Materiał wyborczy KW Prawo i Sprawiedliwość