W blasku fleszy [FELIETON]

6
558

No witam w ten poniedziałkowy ranek. Dzisiaj zaproponuję Wam zabawę pod hasłem: „Jak bardzo medialny burmistrz (lub burmistrzyni) powinien być”. Śniadanie zjedzone? Kawa wypita? To do dzieła!

Krzysztof Lipiński, Krzysztof Urbański (gdy był doradcą), Monika Kilar-Błaszczyk, Andrzej Olszewski. Co łączy te osoby? Są (lub byli) w mediach. Tak, tak, nie ma co kręcić głową. Każde z nich ma na swoim wizerunku tę jedną skazę, tak nielubianą przez wszystkich – lans.

Bo wiecie, tak sobie myślę, że lokalny polityk to ma przekichane. Niezależnie od tego, co by zrobił, nie może o tym mówić. Jeśli tylko powie, spotka się z najgorszym z zarzutów – zarzutem o lansowanie się. Można robić wiele złych rzeczy, ale lansować się? Brrr!

Z drugiej strony, jak go nie będzie w mediach, to ludzie zaczną pytać – a co tak w ogóle on/ona zrobiła? Przecież nic o nim/o niej nie piszą.

Tak to właśnie działa.

Postawią śmietnik? Pff, jaki śmietnik? Będzie w mediach wzmianka o postawionym śmietniku? No taaa, jeszcze niech galerię zdjęć z tego zrobią!

Tak więc, wracając do pierwszego akapitu, proponuję zabawę. Wspólnie zastanowimy się nad tym, jak medialnego włodarza chcielibyśmy widzieć. To nie jest dla mnie, ani dla Was, tylko dla przyszłych kandydatów, żeby wiedzieli co mają robić i mieli spokój na następną kadencję. Mam nadzieję, że oni nam w przyszłości podziękują.

Zastanówmy się przede wszystkim, jak często włodarz powinien być w mediach. Mamy w Łęczycy portale i gazety. Do tego niech dojdzie jeszcze telewizja, w przypadku istotniejszych wydarzeń i radio. No i media społecznościowe, ale o tym za chwilkę.

Czy jeśli włodarz będzie raz na tydzień w mediach to będzie ok? Może bezpieczniej, dajmy mu po prostu limit na miesiąc, a nie na tydzień. Wiecie, są okresy suche, kiedy nic się nie dzieje, a są okresy, kiedy wydarzeń multum. To ja proponuję, żeby o włodarzu można było przeczytać maksymalnie 6 razy w miesiącu. Jeśli przekroczy tę granicę – bum! Lans!

Wykorzystywanie wizerunku, czyli jak często włodarza powinniśmy widzieć na zdjęciach. Ile dajecie? Sześć razy w miesiącu może się pojawić w mediach, to ja dam granicę trzech zdjęć. Przecież włodarz nie będzie nam pozował przy dopiero co zamontowanym śmietniku. Chociaż… Dobra, nieważne. Moja granica, to maksymalnie 3 zdjęcia w miesiącu. Będą cztery? Lans! Niech się nauczy!

Kreowanie wizerunku. O i tu będzie ciekawie. Oczywiście włodarz musi mieć konto na Facebook’u itp. i musi być aktywny. Najlepiej, żeby konto było i prywatne i służbowe. Wiecie, rano foteczka przy podpisywaniu zarządzeń, a wieczorem foto jak wyprowadza psa na spacer. Musimy przecież wiedzieć, że włodarz to też człowiek, prawda? Jaki dajemy limit dla mediów społecznościowych?  Moja propozycja to 15 zdjęć/wpisów na miesiąc. Będzie miał szesnaście w miesiącu? Lansiarz!

Wedle mnie, taki włodarz musi bezwzględnie dbać o wizerunek. W godzinach pracy chcę go widzieć w garniturze, ale z rozpiętą marynarką. Jak go spotkam po godzinach, w sklepie w kolejce po bułki, to już może mieć dżinsy i koszulkę polo. Na pewno nie chcę widzieć włodarza w krótkich spodenkach, no chyba, że na Orliku.

Bo wiecie, to wszystko jest niezwykle istotne. Nasz włodarz nie może się lansować, nie może się stroić, ale musi dobrze wyglądać. Ma mówić kwiecistym, ale prostym językiem i jeździć samochodem na rowerze.

To są ważne sprawy tego miasta!

Kucharz

6 KOMENTARZE

  1. za to wszędzie jeździł nie wiadomo za czym… nawet pofatygował się na obchody 1050. rocznicy chrztu Polski w Poznaniu, gdzie żadnego włodarz jednostek samorządu Terytorialnego nie było … ale P. Lipiński był – służbowo

  2. za to wszędzie jeździł nie wiadomo za czym… nawet pofatygował się na obchody 1050. rocznicy chrztu Polski w Poznaniu, gdzie żadnego włodarz jednostek samorządu Terytorialnego nie było … ale P. Lipiński był – służbowo

    • rocznica chrztu Polski to ważna sprawa jest i dobrze że był i reprezentował Królewskie Miasto Łęczyca

Comments are closed.